Przejdź do treści
Strefa Radomiak

Najgorszy start w historii Radomiaka w Ekstraklasie. Liczby nie pozostawiają złudzeń

Osiem punktów i 16. miejsce po dziesięciu kolejkach to najsłabsze otwarcie sezonu, jakie Radomiak zanotował od powrotu do Ekstraklasy w 2021 roku. Sprawdziliśmy, jak klub radził sobie po dziesięciu kolejkach wcześniej i czym kończyły się takie starty.

3 minuty czytania

RADOM, POLAND - OCTOBER 12: Fernand Goure during the PKO BP Ekstraklasa round 10 match between Radomiak Radom and Motor Lublin at Radomskie Centrum Sportu on October 12, 2026 in Radom, Poland --- Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Radomiak Radom - Motor Lublin (Photo by Igor Jakubowski / Arena Akcji)
fot. Igor Jakubowski / Agencja Fot. Arena Akcji

Pięć sezonów, pięć podobnych początków i jeden wyjątek

Radomiak gra w Ekstraklasie nieprzerwanie od sezonu 2021/2022, więc mamy już solidny materiał porównawczy. Oto, jak wyglądał dorobek Zielonych po pierwszych dziesięciu kolejkach każdego sezonu.

Sezon

Miejsce po 10. kolejce

Bilans

Bramki

Punkty

Strata do lidera

Koniec sezonu

2021/2022

12/18

2-6-2

11:10

12

9

7. miejsce

2022/2023

8/18

4-2-4

11:13

14

8

10. miejsce

2023/2024

12/18

3-2-5

11:15

11

11

15. miejsce

2024/2025

10/18

4-0-6

16:17

12

13

12. miejsce

2025/2026

10/18

3-3-4

17:18

12

7

10. miejsce

2026/2027

16/18

2-2-6

9:23

8

17

trwa

Pierwszy wniosek nasuwa się sam. Przez pięć poprzednich sezonów Radomiak miał po dziesięciu kolejkach od 11 do 14 punktów, czyli zawsze zbliżony dorobek, i nigdy nie spadał niżej niż na dwunaste miejsce. Obecne osiem oczek to wyraźny wyłom: trzy punkty mniej niż w dotychczas najsłabszym otwarciu i pierwszy raz, gdy po jednej trzeciej sezonu Zieloni znajdują się w strefie spadkowej.

Podobnie wygląda sprawa ze stratą do lidera. Wcześniej wahała się między siedmioma a trzynastoma punktami. Teraz wynosi siedemnaście.

Defensywa to zupełnie nowy problem

Jeszcze bardziej niepokojąco wygląda kolumna z bramkami. We wszystkich poprzednich sezonach Radomiak tracił po dziesięciu kolejkach od 10 do 18 goli. W tym sezonie jest ich już 23, czyli średnio 2,3 na mecz.

Różnica bramkowa pokazuje skalę problemu jeszcze lepiej:

  • 2021/2022: +1
  • 2022/2023: -2
  • 2023/2024: -4
  • 2024/2025: -1
  • 2025/2026: -1
  • 2026/2027: -14

To nie jest pogorszenie o kilka procent, tylko zupełnie inna kategoria. Przez pięć lat Radomiak był zespołem, który po dziesięciu kolejkach miał bilans bramkowy w okolicach zera. Dziś ma najgorszy w całej lidze, a pod względem liczby straconych goli wyprzedza go tylko Raków Częstochowa.

Do tego dochodzi strona ofensywna. Dziewięć strzelonych bramek to także najniższy wynik w zestawieniu, choć akurat tu różnice są mniejsze. W trzech pierwszych sezonach Zieloni mieli po jedenaście goli, w dwóch ostatnich odpowiednio szesnaście i siedemnaście.

Czy słaby start zawsze oznacza kłopoty?

Historia daje pewną pociechę. Najgorsze z dotychczasowych otwarć, czyli jedenaście punktów i dwunaste miejsce w sezonie 2023/2024, zakończyło się piętnastą pozycją i utrzymaniem. Z kolei dwanaście punktów po dziesięciu kolejkach w sezonie 2025/2026 zamieniło się ostatecznie w dziesiąte miejsce i czterdzieści cztery oczka.

Co ciekawe, najlepszy start w historii klubu w Ekstraklasie, czyli czternaście punktów i ósme miejsce w sezonie 2022/2023, przełożył się na dziesiątą lokatę na koniec rozgrywek. Z kolei najsłabsze otwarcie punktowe z 2021/2022 skończyło się najwyższym miejscem, jakie Radomiak kiedykolwiek zajął na tym poziomie.

Innymi słowy, dorobek po jednej trzeciej sezonu nie przesądza o niczym. Problem w tym, że w żadnym z tych przypadków Zieloni nie mieli tak rozbitej defensywy ani takiej straty do czołówki.

Ile punktów potrzeba na utrzymanie?

Przy obecnym tempie, czyli 0,8 punktu na mecz, Radomiak zakończyłby sezon z dorobkiem około 27 punktów. W ostatnich latach to zdecydowanie za mało:

  • 2023/2024: strefa spadkowa zaczynała się poniżej 29 punktów
  • 2024/2025: ostatnie bezpieczne miejsce dało 31 punktów
  • 2025/2026: spadały zespoły z 38, 36 i 34 punktami

Oznacza to, że Zieloni muszą wyraźnie przyspieszyć. Żeby dobić do bezpiecznego pułapu czterdziestu punktów, przez pozostałe dwadzieścia cztery kolejki potrzebują około 1,3 punktu na mecz, czyli tempa z poprzedniego sezonu, w którym skończyli na dziesiątym miejscu. To wykonalne, ale wymaga natychmiastowej poprawy.

Co to oznacza w praktyce

Osiem punktów po dziesięciu kolejkach nie przesądza o spadku. Przesądza natomiast o tym, że margines błędu właśnie się skończył. Radomiak ma za sobą najsłabsze otwarcie w swojej ekstraklasowej historii, najgorszy bilans bramkowy w lidze i zmianę trenera w trakcie sezonu.

Kalendarz na najbliższe tygodnie wygląda przy tym przyzwoicie. Najpierw wyjazd do Wisły Płock, potem Pogoń Szczecin, a na koniec miesiąca mecz pucharowy z Avią Świdnik. Zwłaszcza pierwsze z tych spotkań jest starciem z zespołem w zasięgu, a punkty zdobyte właśnie w takich meczach zdecydują, czy za kilka miesięcy będziemy mówić o słabym starcie, czy o sezonie walki o przetrwanie.

IJ.

Podaj dalej